blue%20hat_edited.jpg

DING DONG otworzyły drzwi się

i ten Pan pośpiesznie wysiadł

obrzucając mnie spojrzeniem na odchodne

takim, które jasno mówi,

że kapelusz chętnie zgubi,

bo noszenie jego było bardzo

niewygodne.


A tymczasem ten kapelusz

w autobusie na siedzeniu

leżał sobie tak jakdgyby nigdy nic.

Był nie-duży i niebieski

ani damski, ani męski.

Nie wiem, co mnie podkusiło

że na głowę go włożyłam

no i hyc.


A tam w środku, w kapeluszu

dodatkowa para uszu

para całkiem nadzwyczajna i niezwykła

i zaczęłam słyszeć rzeczy

których słyszeć, w samej rzeczy

ani chciałam, ani słyszeć

nie przywykłam.


Cudze myśli i marzenia

plany snute od niechcenia

do niezwykłej tej wpadały uszu pary.

W mojej głowie z tych pomysłow

obmów, plotek i cudzych słow

powstał chaos, zamieszanie

i koszmary.


Bez namysłu ten kapelusz

zostawiłam na siedzeniu

nie słyszałam nawet co ktoś za mną wołał

nawet się nie odwróciłam

i kapelusz porzuciłam

w autobusie na siedzeniu

tak bez słowa.


DING DONG