Pewnej wiedźmie, która za górami żyła
nie w smak było to
i właśnie z tej przyczyny
z samej góry na krainę tę zrzuciła
coś w rodzaju gigantycznej pajęczyny,
której struny nasycone
sennym płynem z cud-butelki
w senny układ połączone
senne nici i pętelki…

web_edited.jpg
night time.jpg

Kiedy góry oraz lądy z morzem spały
wraz z miastami i ich wszystkich mieszkańcami
czarownica tę krainę na niebiesko
zaznaczyła
i odcięła równo z kreską
plotąc w głowie niepojętą wręcz aferę.
Otóż chaciała tak bez żadnych ceregieli
w swym zapisać gigantycznym komputerze
w postać plików wszystkich, którzy tam istnieli.

Nie żal było podłej wiedźmie
ani skrzatów,
ani duszków leśnych,
zwierząt oraz ludzi,
więc by znikły bezpowrotnie z mapy światów,
gdyby ktoś się w samą porę nie obudził
i zakrzyknął:
-Rety, co się tutaj dzieje?!

earth_edited.jpg
 

Na te krzyki się ocknęli z sennych marzeń

wraz z wróżkami siwobrodzi czarodzieje,

i ponurych się odwrócił bieg wydarzeń.

wizard.jpg
dwarf%203_edited.jpg

Gdy krasnali sztab komputer wypiął z sieci

rozsypały się komputerowe pliki

w cztery światy, jak niesforne koraliki

i stopniały w mig pajęczynowe sieci.

Wiedźma widząc, że nie wiele tu już wskóra
stała bardziej niż zazwyczaj się ponura
a że nic jej nie zostało do roboty
toteż prosto w Czarną Dziurę dała nura.

czarownica.jpg