witch house.jpg

Dawno temu żyła wiedźma

w chatce z kalarepki,

z miotłą, kotem i pająkiem,

lecz bez piątej klepki.


W swej pracowni na poddaszu,

mrok co nocce kradła,

kładła między cztery klepki,

robiąc zeń zwierciadła.

 

Minęło sto lub dwieście lat...

poddasze gdzieś przepadło,

z nim wiedźma z miotłą, pająk, kot...

zostało zaś zwierciadło.


Minęło sto lub dwieście lat,

odnalazł lustro leśny skrzat.

Oj trzeba było, jak wieść niesie,

w ciemnym zostawić lustro lesie!

lesny skrzat_edited.jpg
 
mirror drawing.jpg

Kto w zwierciadło zagląda,

cuda, dziwy ogląda,

cuda, dziwy z czarami,

świat do góry nogami,

świat na odwrót i na wspak,

bo mu piątej klepki brak.


No bo mi powiedzcie szczerze,

czy ktoś widział gładkie jeże?

...albo w stawie całkiem suchym

pływające zwinnie muchy?


Czy w słonecznym można cieniu

na mięciutkim siąść kamieniu?

...lub ze szczytu płaskiej góry

obserwować w niebie dziury?


Nie ma przecież ciepłych lodów,

upalnego nie ma chłodu.

Nie bywają psy skrzydlate,

główką w dół nie rośnie kwiatek.

 
zwierciadełko.webp

Wreszcie ktoś cierpliwość stracił
i rozzłościł się aż tak,
że kamykiem, bardzo twardym,
stłókł lusterko w drobny mak.

 

Wówczas z niedużym swoim tobołkiem,

w głęboki las wyruszył skrzat,

zamiast przez lustro, w dodatku krzywe,

na własne oczy oglądać świat.

fairy woods.jpg