Z lotu ptaka widzę, z nieba
w dole landrynkowe drzewa,
no więc proszę mi wybaczyć,
bo to tylko może znaczyć
lądowanie
na śniadanie.
Gdzie ja jestem? A, w zamku królewskim,
a tu, wszystko w kolorze niebieskim:
król niebieski, królowa, dworzanie,
stół niebieski i na nim śniadanie.
Zajadają się wszyscy lodami
z niebieskimi, jak sen, migdałami.
Ja też na nie chętkę mam
mniam mniam mniam…

blue castle 2.jpg
daydreaming3.jpg

Nagle: PUK! PUK! Ojej! Rety!
Na spiczasty dziub rakiety
i białego ogon kruka
Kto, czym, w co, tak głośno puka?
Dobrze wiem, co to oznacza:
że na ziemię pora wracać.

Tu niestety, dmuchawce, latawce
są za oknem, a ja w szkolnej ławce,
w notatnikach zaś zamiast notatek
pełno pustych linijek i kratek,
a na przedostatniej stronie
na schowanym tam rysunku
siedzi pirat na pontonie
i wydziera się
Raaaatuunkuu!
Znowu znaleźć nie mogę plecaka,
moja kurtka gdzieś dała drapaka
namówiła się znów z tenisówką,
a ołówek miał zgrzyt z temperówką
i też zniknął.
Chyba znów zabawią dłużej
w zagubionych rzeczy biurze.

kite_edited.jpg
 

Nagle pirat runął w morze,

to sytuacja wyjątkowa,

nikt, prócz mnie mu nie pomoże!

Ach, on tylko zanurkował…

Na powierzchni się ponton kołysze,

a my dwaj zanurzamy się w ciszę.

W tej wyprawie najbardziej mnie cieszy

to, że nigdzie nie trzeba się spieszyć.

Tu, na morza samym dnie,

coś takiego! Chyba śnię…

pozaziemsko kolorowa

Wielka Rafa Koralowa.

coral%20reef_edited.jpg
chest%20closed_edited.jpg

Tam wśród korali wraz z jeżowcami
siedzi pan Krab i mruga powieką
oraz wskazuje swymi szczypcami
skrzynię, co zatrzaśnięte ma wieko.
Co w tej skrzyni jest? Ciekawe.
Wtedy sobie pomyślałem,
że jak znajdę do niej kluczyk
mógłym tego się nauczyć.

Zawirował morski prąd,

a z nim, nie wiadomo skąd

zjawili się niespodzianie

król, królowa i dworzanie,

ze ślimakiem i z rybkami,

z niebieskimi migdałami…

sea2.jpg
 
letters.jpg

No i jeszcze, wiedzcie o tym,
przybył pirat z kluczem złotym.
Tak się wszyscy przyłożyli,
że tę skrzynię na trzy-cztery,
otworzyli, przewrócili
wysypawszy z niej…
...litery,
a że było ich niemało
to się mnóstwo rozsypało
tak bez łady
i bez składu
na dnie morza,
na stronicy
w notatniku,
na tablicy.

daydreaming3.jpg

Jak nauczę się je na niteczki
ponawlekać, w żołnierskie rządeczki
obiecuję na morską wam ciszę,
że to wszystko na kartce opiszę.