winter village_edited.jpg

W pewnej wiosce Zagórzyce
położnej za górami,
było właśnie bardzo ślisko,
śnieg już padał godzinami.
Spadł na ścieżki i ulice,
przykrył domy, kamienice…
Przy Ratuszu zawirował,
zgęstniał, skłębił się, napuszył,
coś po sobie zostawiając
zanim w dalszą drogę ruszył.

 

Przedmiot był to bardzo dziwny,

tajemnicze nosił grafy,

miał coś z radia, coś też z windy

i grającej starej szafy.



Był raczej stary i dużo ważył

i zbudowany w niezwykłym stylu.

Dziwne, że nikt go nie zauważył,

choć go przechodniów minęło tylu.

gwiazdkomat.jpg
 
tree on sled_edited.jpg

Minął go pan z karpiem w wiaderku,
minęła pani z dzieckiem na ręku,
tata na sankach ciągnąc choinkę,
mama za rękę małą dziewczynkę.

 

Obok pana z karpiem w wiaderku

oraz tej pani z dzieckiem na ręku,

obok taty i choinki,

mamy, sanek i dziewczynki

przeszedł Chłopiec.



Bez zakupów i bez sanek, jakoś tutaj nie pasował,

minę niezbyt miał wesołą, ręce do kieszeni schował.

Krok za krokiem szedł i myślał, gwiżdżąc sobie od niechcenia,

że właściwie to nie lubi Świąt Bożego Narodzenia.

winter boy_edited_edited.jpg
 
mum in kitchen.webp

„Jak co roku o tej porze
tata ostrzy wszystkie noże.
Mamę, choć to zabrzmi strasznie,
kuchnia znów połknęła właśnie.
Mama w niej, tak jak co roku,
w coraz starszym swym szlafroku
smaży, piecze i gotuje"
myślał Chłopiec

 

„Ciocia z babcią uszka lepią,
dziadek z wujkiem dywan trzepią.
Każdy biega, jak najęty
i narzeka, że zajęty.
Wszystkim wpadło coś do ucha
każdy krzyczy, nikt nie słucha”
myślał Chłopiec

winter boy_edited_edited.jpg
 
gift.jpg

„A prezenty? Trochę nuda.
Czy się mnie zaskoczyć uda?
Mam konsolę i komputer,
rower oraz śnieżny skuter.
Mam modele samolotów,
odrzutowce i sterowce.
Mam chomika, kota, psa,
stos komiksów, puzzle, a
jakby mało było tego,
szafę pełną klocków lego”
myślał Chłopiec

 

Tak się znalazł przy Ratuszu, przed olbrzymią zaspą śniegu,
którą przed nim każdy człowiek w przedświątecznym minął biegu
i odkopał dziwny przedmiot,
ozdobiony tajnym grafem
który przypominał windę
i grającą starą szafę.

winter boy_edited_edited.jpg
 
gwiazdkomat.jpg

Wskoczył do środka i szybko znalazł

nieduży przycisk na środku tarczy,

PO GWIAZDKĘ Z NIEBA tak głosił napis

TEN OTO GUZIK WCISNĄĆ WYSTARCZY.



A, to bardzo jest ciekawe!

Chłopiec bez zastanowienia

wcisnął guzik, bo miał wprawę

a nic za to do stracenia.

 

Wtem

świat się zakręcił, zakoziołkował,

fiknął, zatoczył i zawirował.

Potem odwrócił do góry dnem

jakby nie jawą był, ale snem.



Chłopiec sunął ponad światem

tym podniebnym gwiazdkomatem.

W dole zaś domy oraz ulice

opowiadały mu swe tajemnice.

swirl_edited.jpg
 
night village_edited.jpg

Późny podróżny spał na peronie,

bo na swój pociąg się nie doczekał,

człowiek w pośpiechu mijał człowieka,

siwy staruszek stał na balkonie,

w niektórych domach światła zgaszone,

każdy pojechał gdzieś w swoją stronę,

po zaprószonym śniegiem chodniku

kilku zbłąkanych szło kolędników

każdy nosek miał czerwony

i zmarznięte mocno uszy

a wiatr wiał nieubłagalnie

i śnieg prószył

                  prószył

                       prószył…

 

„Całkiem ładny to obrazek

lecz coś jest nie tak.

Czy tu wszystko jest jak trzeba,

czy też czegoś brak? ”

myślał Chłopiec


Wnet zapomniał, że się smucił.

Coś z tym zrobić było trzeba,

zanim więc na ziemię wrócił,

zaczął w gwiazdkomacie szperać

gwiazdkomat.jpg
 
christmas star.webp

i wyszperał gwiazdkę z nieba.

Gwiazdka zaś zamigotała

i po całym gwiazdkomacie

srebrnym światłem się rozlała.


Po dwóch chwilkach trochę zbladła,

skrawek światła się ukruszył

i ta iskra Chłopcu wpadła

przez kieszeń, do duszy.

 

Gdy się znalazł znów na Rynku zatopionym w śniegu,
w którym ścieżki wydeptano w przedświątecznym biegu
to już wcale nie był smutny,
za to w głowie miał życzenia
dla każdego najprawdziwszych Świąt Bożego Narodzenia.

winter village_edited.jpg
 
star in the sky_edited.jpg

...a że nie schował Gwiazdki dla siebie

znalazła swoje miejsce na niebie.

Jej właśnie światło w przedziwny sposób

wiele dotknęło tej nocy osób.


Padło na ścieżki i na ulice,

domy mieszkalne i kamienice

śpiące pod śniegiem puste perony

i wystające z domów balkony,

na tego pana z karpiem w wiaderku,

i miłą panią z dzieckiem na ręku,

tatę z sankami oraz choinką

i pewną panią z małą dziewczynką.

 

Dzięki niemu w Zagórzycach

położonych za górami

stało się do siebie bliżej

wszystkim którzy tam mieszkali.

carol singers3.jpg
 
wigilia_edited.jpg

Stara tradycja nabrała życia

gdy puste krzesła i puste nakrycia

przysporzyły moc radości

grupie

nieoczekiwanych gości.


Siwy staruszek z końca ulicy,

pewien podróżny i kolędnicy

razem zjadali i to ze smakiem

barszczyk z uszkami i kluski z makiem.

 

Ogień strzelał, dym z komina

wił się tędy i owędy

popłynęły z nim kolędy...


Za to przedmiot tajemniczy

z Zagórzańskiej znikł ulicy

aby szlakiem swym podniebnym

dotrzeć tam, gdzie był potrzebny.

christmas fireplace.jpg
 
christmas star.webp

P.S. Gdy będziesz sprzątać tuż przed Świętami
zajrzyj do szafy, tam na dnie samym
może być gwiazdka. Spomiędzy śmieci
wyjmij ją, odkurz, niech wam zaświeci.